Jump to content
Husar13

Bieda Rajdy

Recommended Posts

a czasami dla jajec. jak jeszcze grywałem w tarkova (teraz ni ma czasu na gry :/ ) to czasem biegałem na waleta żeby popróbowac swoich sił w zwarciu z graczami czy botami.

ale że jestem lamą w walce na broń białą to robiłem to bardzo rzadko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli ktoś ma cierpliwość i jest zwinny można wyjść na prawdę na full.
Ja kilka razy wchodząc na golasa potrafiłem wyjść z tri-zip i dobrym kałachem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

Całkiem sporo graczy biega tak tylko po to, żeby dostać się do miejsc gdzie jest wartościowy loot (i przy okazji mały - rolery, bitcoiny, duża ilość walut - mały, bo wszystko pakujesz do zabezpieczonego kontenerka), ewentualnie tam gdzie pojawia się rzadka (znowu droga) broń. Jak tylko zbiorą to co jest pod ręką lub usłyszą innych graczy od razu uciekają do wyjścia. na Shoreline zaczyna robić się to plagą z moich doświadczeń.

Inna sprawa to miejsca jak marked room - zależy ci na tym co może być w środku (key-locks, docs cases), jednocześnie masz świadomość, że zakładając pełne wyposażenie praktycznie nie masz szans dostać się tam przed gołymi ludźmi, więc chcąc nie chcąc musisz robić to samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak podało tutaj już kilka osób, moim zdaniem jest kilka czynników dlaczego ludzie biegają z siekierami.

1. Osoby początkujące, które nie są pewne swoich umiejętności i chcą w ten sposób zdobyć sprzęt;

2. Osoby, które rush'ują spoty, w których pojawiają się wartościowe przedmioty, wrzucają je do kontenera następnie najczęściej umierają, albo biegną do wyjścia;

3. Osoby, które to robią dla zabawy i próby sprawdzenia się z samą siekierą;

4. Gear Fear i to chyba najczęstszy czynnik, próbowałem znaleźć jeden dobry film na ten temat, niestety nigdzie go nie zapisałem i nie znalazłem go ponownie. Ale ogólnie ujmując przez to, że w EfT utrata sprzętu jest w 3/4 przypadków permanentna duża część osób boi się tej utraty i dlatego biegają prawie tylko z siekierą, a każdy zdobyty sprzęt wrzucają głęboko do swojego stash'u i tak na prawdę nigdy go nie używają. Polecam z tym walczyć, bo przywiązanie do sprzętu w grach tego typu nie jest niczym dobrym i tylko może wam popsuć rozgrywkę, albo zniechęcić do gry. Raz się zdobywa sprzęt, a raz się go traci, to normalne.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minutes ago, TheWay said:

4. Gear Fear i to chyba najczęstszy czynnik, próbowałem znaleźć jeden dobry film na ten temat, niestety nigdzie go nie zapisałem i nie znalazłem go ponownie.

KCmoTV ostatnio wrzucał filmik na temat Gear Fearu, chyba całkiem nieźle trafił do ludzi patrząc po tym co od tego momentu udało mi się przynieść z rajdów ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minutes ago, Koyek said:

KCmoTV ostatnio wrzucał filmik na temat Gear Fearu, chyba całkiem nieźle trafił do ludzi patrząc po tym co od tego momentu udało mi się przynieść z rajdów ;)

Pomysł KCmoTV jak pokonać "gearfear" jest bardzo ciekawy i o dziwo DZIAŁA: wybierz sprzęt i wejdź do gry z założeniem "mam zamiar stracić ten sprzęt" (oczywiście bez celowego wystawiania się na odstrzał).

Najbardziej w tej grze podoba mi się wykonywanie zadań, do tej pory dopierałem sprzęt w zależności od celu misji, co często oznaczało "hatchet run". Od dwóch dni biorę sprzęt który moim zdaniem zapewni mi najlepsze wyniki i to się sprawdza, ginę rzadziej, zabijam częściej, misje są łatwiejsze do wykonania ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minutes ago, K4MP3R said:

Najbardziej w tej grze podoba mi się wykonywanie zadań, do tej pory dopierałem sprzęt w zależności od celu misji, co często oznaczało "hatchet run". Od dwóch dni biorę sprzęt który moim zdaniem zapewni mi najlepsze wyniki i to się sprawdza, ginę rzadziej, zabijam częściej, misje są łatwiejsze do wykonania ;]

Ja się zgadzam szczególnie z jego stwierdzeniem, że jeżeli trzymasz sprzęt tylko w schowku to jest tak jakbyś już go stracił. Przecież nie zbieramy lootu tylko dla ozdoby. Ale chyba nikt nie jest bez winy w tym temacie, ja sam trzymam całą skrzynkę zmodyfikowanych M4, których jeszcze ani razu nie użyłem ;)

Z tymi zadaniami to fakt, ja też przy dużej części biegam/biegałem goły, ale przekonałem się na własnej skórze, że często dużo lepiej było pójść w chociaż średnim wyposażeniu, niż powtarzać zadanie przez głupotę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Strach" pomyśleć jak będzie pełna wersja gry. Skoro już teraz ludki biegają tylko z siekierką bo boją się o sprzęt to później pewnie będą bać się utraty siekierki :) Co jakiś czas jest reset - więc taka gra to głupota. Śmieszą mnie te dydki. Szczególnie jak najpierw leci na ciebie z siekierą a później gdy nie ma szan to giba się na boki. Sprzętu straciłem w pytę ale też sporo przyniosłem i generalnie zawsze człowiek wychodzi na plus. Obecnie w grze gotówka nie ma za wiele wartości bo po prostu wszystkiego jest za dużo. Nawet kupujemy dla ludzi z ekipy sprzęt jeżeli nie mają odpowiedniego poziomu u handlarzy lub zaczynają grę. Pełna wymiana za friko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minutes ago, SkyZeWonsem said:

Obecnie w grze gotówka nie ma za wiele wartości bo po prostu wszystkiego jest za dużo. Nawet kupujemy dla ludzi z ekipy sprzęt jeżeli nie mają odpowiedniego poziomu u handlarzy lub zaczynają grę. Pełna wymiana za friko.

Właśnie kwestia tego, że praktycznie wszystko da się kupić, znaczną część za zwyczajną gotówkę, właściwie tylko nieliczne rzeczy wyprzedają się ze sklepów albo trzeba zebrać na nie jakieś przedmioty (Fort?). Przykładowo taki AK-74N, który na wyższym poziomie handlarzy da się kupić za 20k. Cena wręcz śmieszna. Kumulowanie sprzętu tak naprawdę nie ma żadnego sensu, ja nie mam nawet gdzie trzymać kasy, mimo że regularnie wymieniam ruble na euro, żeby tylko zyskać dodatkowe pola. Problem jest taki, że jak już człowiek zacznie wychodzić normalnie uzbrojony to kwestia małego schowka robi się znacznie, znacznie większa ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kwestia małego schowka ? Obecnie mam 3 bronie - jedna na sobie. Mam pustki. Miałem swego czasu sporą kolekcję ale ją wyczyściłem. Sprzedałem albo rozdałem. Obecnie gra to głupia strzelanka i mam nadzieję, że w przyszłości zbieractwo będzie miało jakiś sens. I nie chodzi mi tu o skrzynki z bronią. Niech sobie będą ale znalezienie w niej dobrej broni to będzie cud. Ceny u sprzedawców powinny pójść diametralnie w gore tak by zakup a później modowanie biło po kieszeni. Tacy siekierkowcy nie będą już latać po skrzyniach z bronią bo albo jej nie będzie lub będzie coś słabego. No chyba, że trafi mu się ten cud. Jak będzie bieda to te wszystkie kable, spryskiwacze itp. zyskają na wartości a zabranie "badziewnej" broni ze scava będzie świętem. A jak się trafi tłusty gracz to już euforia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W trzech ostatnich sezonach (resetach) pobiegłem może kilka dosłownie runów z siekierą. Jeszcze miesiąc temu również zastanawiałem się nad ich sensem. Survival ratio utrzymywałem na poziomie powyżej 70% co oznaczało że statystycznie ginąłem w 3 na 10 raidów. Grając solo raczej starałem się trzymać z dala od kłopotów (PvP) i powoli acz skutecznie pomnażać moją fortunę. PvP szukałem grając w składzie 3-5 osobowym i wychodziło nam to całkiem dobrze. Pod koniec roku sprezentowałem swoje konto bratu. Po kilku tygodniach abstynencji od Tarkova postanowiłem jednak powrócić do gry. Kupiłem podstawową edycję i ....  Tak się nie da grać :)   Już nie chodzi o o wielkość stasha. Nie jest też problemem secure container. Tylko te cholerne standingi u handlarzy. Poprzednio robiłem dwie misje na krzyż i Skier chciał się do mnie wprowadzić a Prapor dawał mi córkę za żonę. Na 10lvl miałem dostęp do arsenału broni i amunicji. Teraz mam 20lvl i dopiero powoli otwierają się jakieś sensowne możliwości. Bieganie zgodnie z poradnikami z Veprem i amunicją HP to jakaś pomyłka. Wystarczy że cel będzie ubrany w PACE i można sobie strzelać do usr.... do smierci. Teoretycznie powinien taki Vepr być zabójczo skuteczny przeciw hatcheciarzom. Taaaa jak trafisz to pewnie jest skuteczny ale weź traf biegającego jak kurczak bez głowy Janosika. Nie czepiając się desynców to przy standardowych powiedzmy 60-80 ms do serwera taki janosik nie jest tam gdzie go widzisz i jak wie co zrobić z ciupagą to se możesz tego Vepra wsadzić w...   szufladę. Dodatkowo ostatnio Scavy zgłupiały. Znaczy BSG twierdzi że wprost przeciwnie ale widzę istotną różnicę w ich zachowaniu. Jeszcze niedawno strzelały zabójczo celnie z dowolnej odległości i dowolnej broni przy pierwszym kontakcie wzrokowym. Teraz znacznie łatwiej zabić Skava siekierą niż miesiąc temu z AKNa - no może nieco przesadzam ale wiecie o co chodzi. No więc jak mam kupować te cholerne Vepry i napychać je bezsensownymi Hollow Pointami żeby chwilę poźniej leżeć w trawie wraz z moim veprem i siekierą w potylicy, to ja sobie wolę tego vepra dostać od Skava. Czy mi się to podoba? Otóż nie. Nie podoba mi się i to bardzo. Myślałem kiedyś że Tarkov będzie zupełnie inną grą. Bardziej survivalem niż strzelanką w dodatku w realiach które szczerze lubię. W końcu grę robią nasi wschodni sąsiedzi więc spodziewam się tu smaczków takich jak żgut, bieriozka, gorka czy smiersz że o saperce nie wspomnę. Partizana w kamuflażu dębowym już widziałem na screenach. :)  <-- Rusofile zrozumieją. :) Na obecnym etapie gra ma bardzo poważne problemy ekonomiczne i niestety bieganie z siekierą jest zwyczajnie opłacalne a zwiększenie ilości graczy na mapach tylko pogłębia problem. Wczoraj we trzech poszliśmy na customs. Full EQ oczywiście no bo bieganie z siekierami w party to już choroba jest. W okolicach mostu mamy kontakt. Składamy trzech gości na przeprawie. Chwilę później na szkielecie słychać strzały. Biegniemy tam. Zamykamy dwóch gości na ich pozycji. Trwa wymiana ognia. Niestety skawy nas skompromisowały i z zaskoczenia nici. dwóch z nas zrywa kontakt i zmienia pozycje. Jest nas trzech na ich dwóch ale mają przewagę pozycji obronnej. Szturm na nich to najgłupsze rozwiązanie więc zostawiamy jednego obserwatora i obchodzimy wzdłuż muru do zajezdni autobusowej by wyjść im na plecy. Tam wpadamy na kolejnych dwóch typków. Biegli od boilerów w kierunku garaży. Porobieni szybko ale mój kolega poległ. Nie zbieram go - nie ma czasu. Wchodzę dziurą koło cystern i ostrożnie idę w kierunku szkieletu.  Są! chowają się za gruzem przy budynku. Podchodzę bliżej i rzucam granat. Nie czekając na efekt zasypuje ich z AKNa. Jeden porobiony, chwilę później drugi ucieka przed granatem wprost pod lufę kolegi na oku.  Szybko wracam do ciała drugiego kumpla co padł podczas obejscia. Już jest goły. Ciała jego oprawców też. Zbieramy się przy przystanku i kierujemy do wyjscia. Po drodze robimy jeszcze kilka skawów i do domu. Udało się w miarę dobrze. Było intensywnie. Czy fajnie? Mnie się nie podobało. 

Pierwszych trzech zabiliśmy bo mieliśmy lepszy pomysł na otwarcie mapy. Dwóch ostatnich zabiliśmy bo mieliśmy lepszą taktykę, zagraliśmy manewrem i pomysłem. Ci w środku padli przypadkowo i tylko dzięki szczęściu to my wygraliśmy. Ekonomicznie najlepiej wyszedł ten kto zawinął loot z trzech ciał i uciekł. A i tak zaliczamy ten rajd do raczej udanych - bywało gorzej. 

Zgadzam się. Ta gra z dnia na dzień robi się coraz bardziej "głupią strzelanką" ale tylko dzięki możliwości wyboru strony gdzie się spawnujemy i dzięki głupiej decyzji o zwiększeniu ilości graczy na mapie. No ale widocznie był potrzeby kolejny arena-shooter. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Sakov

Co do standingów, robisz dwa zadania u Prapora czyli 3 scav'y na Customs, 3 pompy i zegarek i już masz standing na drugi poziom. Więc nie wiem co to za problem skoro te zadania można zrobić w trakcie dwóch rajdów.

Co do vepr'ów mam znajomych, którzy nie tykają ani trochę full auto, dlatego często biegają z full zmodowanymi vepr'ami i sobie radzą.

System respów, jak rozmawiam z ludźmi i sam zauważam ta zmiana jest bardzo na plus, tak to prawda twórcy muszą je jeszcze trochę przerobić, żeby odległości pomiędzy nimi były większe, ale dlaczego jest na plus? A no dlatego, że teraz zagrożenie może przyjść z dwóch stron, osoby, które wcześniej rush'owały szkielet i siedziały na nim odcinając tak na prawdę pół mapy (możliwe przejście zalesionym wzdłuż muru, ale to i tak z x4 da się wyłapać) teraz muszą uważać, żeby ktoś ich nie zaatakował od tyłu, tak samo wiadukt, dorms'y etc. 

Gdy gra wyjdzie to wiadomym jest, że wejść i wyjść na mapach będzie wiele, bo ludzie będą przechodzić z jednej części na drugą, więc to jest normalne.

Głupią strzelanką była właśnie ze starym systemem resp'ów gdzie tak na prawdę cały rajd był skończony po 5 minutach, bo zostawała już tylko jedna ekipa kontra Scav'y.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 hours ago, SkyZeWonsem said:

Kwestia małego schowka ? Obecnie mam 3 bronie - jedna na sobie. Mam pustki. Miałem swego czasu sporą kolekcję ale ją wyczyściłem. Sprzedałem albo rozdałem. Obecnie gra to głupia strzelanka i mam nadzieję, że w przyszłości zbieractwo będzie miało jakiś sens. I nie chodzi mi tu o skrzynki z bronią. Niech sobie będą ale znalezienie w niej dobrej broni to będzie cud. Ceny u sprzedawców powinny pójść diametralnie w gore tak by zakup a później modowanie biło po kieszeni. Tacy siekierkowcy nie będą już latać po skrzyniach z bronią bo albo jej nie będzie lub będzie coś słabego. No chyba, że trafi mu się ten cud. Jak będzie bieda to te wszystkie kable, spryskiwacze itp. zyskają na wartości a zabranie "badziewnej" broni ze scava będzie świętem. A jak się trafi tłusty gracz to już euforia.

Tylko czy większe ceny za broń nie spowodują jeszcze większej liczby haczetek? Jeśli teraz się boją  wejść z bronią to co by było przy większych. Odnośnie zbieractwa to będzie to miało większy sens jak wprowadzą kryjówke bo chociażby będziesz potrzebował generatora, paliwa do niego itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, TerrorBilly said:

Tylko czy większe ceny za broń nie spowodują jeszcze większej liczby haczetek?

Nie wiem. Ta gra to jedna wielka niewiadoma. Teraz są pobożne życzenia graczy i dalekosiężne wizje twórców. Jak połowa z tego trafi w finale do gry to będzie dobrze. Mam też nadzieję, że w tej połowie skupią się na czymś pożytecznym a nie na długości brody uzależnionym od skila. Choć ich odpowiedź LoL napawa optymizmem :)

Co do OBT. Obawiam się o kondycję serwerów. Może być tragedia pod tym kątem. Chyba, że cwanie zrobią czasowe ograniczenia - zalogowałeś się i masz tydzień na OPB. Dostaną wszyscy zainteresowanie ale klucze będą dawane falowo. Rozgrywka też ucierpi. Teraz jest napierdzielanka a w OPB będzie mordor. Ja na to się nastawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minutes ago, SkyZeWonsem said:

Nie wiem. Ta gra to jedna wielka niewiadoma. Teraz są pobożne życzenia graczy i dalekosiężne wizje twórców. Jak połowa z tego trafi w finale do gry to będzie dobrze. Mam też nadzieję, że w tej połowie skupią się na czymś pożytecznym a nie na długości brody uzależnionym od skila. Choć ich odpowiedź LoL napawa optymizmem :)

Co do OBT. Obawiam się o kondycję serwerów. Może być tragedia pod tym kątem. Chyba, że cwanie zrobią czasowe ograniczenia - zalogowałeś się i masz tydzień na OPB. Dostaną wszyscy zainteresowanie ale klucze będą dawane falowo. Rozgrywka też ucierpi. Teraz jest napierdzielanka a w OPB będzie mordor. Ja na to się nastawiam.

Jeśli o mnie chodzi to Open Beta raczej nie będzie dla mnie. Tragedia z serwerami była przy 7-diowych kluczach a co dopiero OB.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 hours ago, SkyZeWonsem said:

Obecnie mam 3 bronie - jedna na sobie. Mam pustki.

Nie organizujesz może jakiś kursów/szkoleń z takiego systemu? ;) Podziwiam i zazdroszczę, może wraz z doświadczeniem też uda mi się zmienić podejście.

13 hours ago, Sakov said:

Kupiłem podstawową edycję i ....  Tak się nie da grać :)

Z mojego punktu widzenia EoD w dużym stopniu eliminuje konieczność wykonywania questów.

1. Nie wiem jaki jest dokładny poziom startowych standingów dla EoD u handlarzy, ale dużo pewnie nie trzeba dorobić na najwyższy poziom. Zostaje dobicie poziomu + kasa, dla doświadczonego gracza pewnie jest to kwestią chwili.

2. Sama wielkość schowka powoduje, że jak ktoś nie ma tendencji do kolekcjonerstwa to da się spokojnie przetrwać pewnie i bez ICase/WCase (do których jest łatwiej dobić, zgodnie z punktem 1).

3. Robienie Punishera jest praktycznie bezcelowe (nie liczę przedmiotów za wykonywanie poszczególnych zadań, u mnie większość i tak poszła na sprzedaż), po co komu Epsilon jak ma kontenerek, który jest większy o dwa pola? (zakładam wsadzenie tam kamizelki). Dodatkowo można by tu pisać o łatwiejszym nabijaniu siły dzięki Gammie, ale to już osobny temat.

Oczywiście mam świadomość, że w ostatecznej formie gry (zakładając brak resetów) wystarczy jednorazowo osiągnąć te rzeczy w sposób standardowy (poziom sklepów, Case, Epsilon), ale obecnie jest to świetny mechanizm pozwalający na ominięcie w znacznej części monotonnej pracy, a z drugiej strony na uzyskanie większych zysków (o nic tutaj nikogo nie oskarżam, żeby nie było ;) ). Przyznam się, że sam zacząłem się zastanawiać nad upgradem, bo dopiero co udało mi się dobić do Epsilona a już ludzie masowo pytają się kiedy będzie czystka.

Swoją drogą, Sakov, powiem Ci, że jeszcze nie widziałem tyle uzbrojonych osób na jednej mapie, więc gratulacje rozegrania :)

3 hours ago, TerrorBilly said:

Tylko czy większe ceny za broń nie spowodują jeszcze większej liczby haczetek?

Właśnie tu jest problem, że nie da przewidzieć się jak mniejsza dostępność sprzętu wpłynie na liczbę golasów. Teoretycznie dopóki za kasę da się kupić wszystko, to opłacalność biegania po małe i jednocześnie drogie przedmioty zawsze będzie opłacalna. Tak samo teoretycznie, jeżeli samo posiadanie gotówki nie będzie powodować możliwości regularnego kupowania dobrego sprzętu (po prostu go nie będzie w sklepach, będzie wymagał barteru, etc.) to liczba golasów powinna być znacznie mniejsza. Praktycznie może okazać się zupełnie odwrotnie, jako że GearFear może powodować, ze Twoje jedyne M4 będzie przez całe życie jedynie ozdobą Twojego schowka.

Samo zbieractwo nabrałoby znaczenia gdyby te przedmioty były faktycznie potrzebne. Czy ktoś z Was jak idzie w Full Gear przeszukuje np. duffle bags? Pewnie w większości nie, no chyba, że szuka czegoś konkretnego do zadania. Jeżeli kryjówka będzie wymagała "budowania", czyli inwestowania przykładowo "materiałów budowlanych" w rozwój kolejnych pomieszczeń to może okazać się, że śrubki, taśma czy narzędzia będą nowymi GoldChainami ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minutes ago, Koyek said:

EoD w dużym stopniu eliminuje konieczność wykonywania questów.

W żadnym wyoadku

3 minutes ago, Koyek said:

1. Nie wiem jaki jest dokładny poziom startowych standingów dla EoD u handlarzy, ale dużo pewnie nie trzeba dorobić na najwyższy poziom. Zostaje dobicie poziomu + kasa, dla doświadczonego gracza pewnie jest to kwestią chwili.

0.20, więc odpada problem z negatywami za niektóre questy.

4 minutes ago, Koyek said:

2. Sama wielkość schowka powoduje, że jak ktoś nie ma tendencji do kolekcjonerstwa to da się spokojnie przetrwać pewnie i bez ICase/WCase (do których jest łatwiej dobić, zgodnie z punktem 1).

Na pewno wielkość schowka to ogromne ułatwienie, ale nie zmienia w żaden sposób stylu gry.

5 minutes ago, Koyek said:

3. Robienie Punishera jest praktycznie bezcelowe (nie liczę przedmiotów za wykonywanie poszczególnych zadań, u mnie większość i tak poszła na sprzedaż), po co komu Epsilon jak ma kontenerek, który jest większy o dwa pola? (zakładam wsadzenie tam kamizelki). Dodatkowo można by tu pisać o łatwiejszym nabijaniu siły dzięki Gammie, ale to już osobny temat.

Nie robię tego questa, bo wg mnie on w żaden sposób nie oscyluje z klimatem tej gry... Natomiast epsilon jest ciekawym kontenerem ze względu na to, że mimo jednej kratki mniej mieści krótką M4 (do gammy nie wsadzisz)

6 minutes ago, Koyek said:

ale obecnie jest to świetny mechanizm pozwalający na ominięcie w znacznej części monotonnej pracy, a z drugiej strony na uzyskanie większych zysków

to może ja źle gram :P dla mnie zalety EOD:

- większy stash 
- gamma na starcie
- fort i kiver na start załatwiają pierwsze zadanie u Skiera
 

7 minutes ago, Koyek said:

Przyznam się, że sam zacząłem się zastanawiać nad upgradem, bo dopiero co udało mi się dobić do Epsilona a już ludzie masowo pytają się kiedy będzie czystka.

Ja zrobiłem upgrade po dwóch miesiącach grania na promocji... uważam, że warto jeśli EFT jest dla kogoś grą, przy której spędza większość czasu. Natomiast na pewno ta edycja nie rozwiązuje problemu questów :P od wipe'u zdążyłem nabić 26,5 lvl, więc dalej nie mam wymaksowanych handlarzy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 27.01.2018 at 4:30 PM, TheWay said:

4. Gear Fear i to chyba najczęstszy czynnik, próbowałem znaleźć jeden dobry film na ten temat, niestety nigdzie go nie zapisałem i nie znalazłem go ponownie. Ale ogólnie ujmując przez to, że w EfT utrata sprzętu jest w 3/4 przypadków permanentna duża część osób boi się tej utraty i dlatego biegają prawie tylko z siekierą, a każdy zdobyty sprzęt wrzucają głęboko do swojego stash'u i tak na prawdę nigdy go nie używają. Polecam z tym walczyć, bo przywiązanie do sprzętu w grach tego typu nie jest niczym dobrym i tylko może wam popsuć rozgrywkę, albo zniechęcić do gry. Raz się zdobywa sprzęt, a raz się go traci, to normalne.

Nie rozumiem po co takie osoby kupiły tę grę w takim razie. Dzisiaj straciłem 4x fort, 3x fast, 3x zmodowany m4... i żyję, jutro przecież zabiję kogoś i znowu będe miał forta czy m4 xD

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 hours ago, vinis88 said:

 

Jak o 0.2 w górę to rzeczywiście szału nie ma, questy nadal trzeba wykonać, mimo wszystko pamiętam, że jak drastycznie potrzebowałem więcej miejsca i czekałem na ICase, brakowało mi 0.01 do ostatniego poziomu Terapeutki i szalałem szukając Tuszonki, której nie miałem nawet gdzie upychać :)

Co do Punishera dla mnie jest to dokładne zaprzeczenie esencji gry, której od niej oczekiwałem (głównie chodzi mi o część 6 - zabij 25 Bearsów), jako że bieganie przez 3 godziny jak szalony po fabryce metodą wpadnij, zabij dwóch najbliższych graczy i uciekaj (plus módl się żeby chociaż jeden był Bearem, bo inaczej straciłeś 4 minuty) jest po prostu absurdalne.

Epsilon rzeczywiście w teorii pozwala na przechowywanie broni 2x4 (w sumie prawie wszystko w tych wymiarach lub to z czego można wywalić kolbę), faktycznie wymaga jednak zupełnie pustego kontenerka - czyli żadnych kluczy ani innych bezpiecznych przedmiotów. O ile nie widzę problemów w wywaleniu portfela, mapy, czegokolwiek innego to wywalenie breloczka z kluczami na Customs czy Shoreline... Nie wiem co musiałbym zdobyć, żeby to zrobić ;) Pomijając rozstanie z kluczami na 24-36 godzin naprawdę bałbym się, że coś się zbuguje i ich nie odzyskam.

Gamma ma swoje niezaprzeczalne plusy, ale pomijając je ma jeden fakt o którym napisałeś - jest od początku. Więc tak naprawdę (przy obecnym staniem gry) trzeba ją porównać nie do Epsilona tylko do Alphy - 9 do 4 slotów ;) Pomyśl sobie, że obecnie grając byłbyś na etapie tylko tego drugiego jeszcze przez 2.5 poziomu. Dla doświadczonego gracza pewnie nie ma to znaczenia, ale fakt faktem na razie musisz przejść przez te wszystkie etapy co każde 2-3 miesiące (w zależności od tego jak szybko jest reset).

Nie zrozum mnie źle, ja nie jęczę tutaj, że jak kupi się EoD to od razu zabija się wszystko co pojawi się na ekranie, to po prostu takie moje luźne przemyślenia na ten temat :) Jeśli jeszcze będzie jakaś promocja przed usunięciem możliwości zakupu EoD to też pewnie się zdecyduję, właśnie ze względu na tą drobną dawkę wygody.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 hours ago, Koyek said:

Nie organizujesz może jakiś kursów/szkoleń z takiego systemu? ;) Podziwiam i zazdroszczę, może wraz z doświadczeniem też uda mi się zmienić podejście.

Nie jestem doświadczonym graczem. Gram w sumie regularnie od początku stycznia 2018 r. choć alfę/betę kupiłem gdzieś w lutym 2017 r. :) Wtedy 8 GB RAM i stan gry mnie odrzucił. Jakoś teraz za wiele lepiej nie jest ale - coś tam poprawili. A wracając do tematu. To beta. Nie ma co się przywiązywać do gratów. I tak będzie reset. A te parę sztuk mam dla wygody. Jak stracę sprzęt na rajdzie od razu pod ręką mam kolejny zmodowany i od razu dzida w las :) 3 min rajdu - padam. Znowu gilwera w dłoń i dzida w las. Trafiasz paru nieuważnych gości i nie masz jak ich pozbierać. I tak w kółko.A kasę upycham po "pilgrimach :) Przed "wipem" wyjdę z nim na mapę :P

2018-01-29_04-41_0.png

Edited by SkyZeWonsem
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biegam z haczetem po fabryce dla czystej zabawy. Śmiesznie jest jak gonisz się z kimś przez pół fabryki, albo jak masz sytuacje 2vs1 na ciupagi. Skavy można dużo łatwiej zaskoczyć za golasa (chyba że są w grupce) niż grając ostrożnie, czając się z kąta w kąt. Exp też leci szybciej szlachtując ludzi siekierą. Przy obecności w rajdzie nawet ok. 2min jesteś w stanie wynieść 2k expa a przy dłuższym pobycie (max 15min) z lekkim fartem można skończyć rajd na poziomie 7-10k exp. W moim przypadku akurat progres poziomu reputacji u handlarzy stoi właśnie z powodu zbyt niskiego poziomu doświadczenia. 

Prawdą jest natomiast zjawisko gear fear'u. W moim przypadku gdzie nie mając dostępu do forta szkoda mi jest wyciągać wała lub vss ze stasha ubierając do niego kołpak i paca, nie widzę natomiast problemu kupić i wymodować 74-ke. Fort daje ogromną przewagę jeżeli mowa o przeżywalności, więc przy zaskoczeniu (obu stron) na 95% wygra ten z fortem. W sytuacji gdzie wpadają w zaplanowaną zasadzkę, lub akcji 2 vs 1 to też trzeba się sporo napocić aby takiego dzika położyć, bezpieczniej i tak jest unikać wtedy kontaktu albo wejść jako trzeci ogień. 

Nie wiem jak działa matchmaking (czy w ogóle istnieje w EFT) ale może zamiast kombinować z ekonomią i balansem to pomyśleć nad wprowadzeniem systemu BR (battle ratio) czy GS (gear score) i w zależności od jakości sprzętu wnoszonego do rajdu skalować szansę na podnoszony loot, poziom wyposażenia (trudności) skava no i oczywiście exp.

Ps. Uprzedzając, nie przeszkadza mi sytuacja gdy w rajdzie spotykam lepiej wyposażonego PMC. Próba zdarcia z niego sprzętu jest wtedy bardziej emocjonująca, natomiast kuriozalną sytuacją jest że wchodząc z pełnym sprzętem dajmy na to na shoreline strzelasz się ze skavami, bo loot wynieśli haczetowcy którzy zraszowali resort. Mocno wierzę że BSG uda się jakoś rozwiązać problem.

Edited by nothing

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie rozumiem ludzi płaczących na temat hatchetów... Z jednej strony fakt - kiedy trzeba zdobyć jakiś przedmiot fabularny to hatchet zawsze może nas wyprzedzić... no ale jest z drugiej strony bezbronny. Ktoś chce grać z siekierka? No przeciez to jego decyzja w jaki sposób gra... nie ma żadnej przewagi nad rzeszą super pro playerów, którzy wyróżniają się w postach wyżej.

Sam z siekierą nie biegam (przecież głupi TOZ kosztuje mniej niż TT teraz), od dłuższego czasu mam też mniej litości dla golasów, bo dawniej starałem się ich puszczać wolno, ale od kiedy w jednym rajdzie trzech apachy próbowało mnie zabić w trakcie lootowania to zmieniłem podejście (zwłaszcza, że jednego z nich uratowałem przed SCAVem). Zdarzają się jednak tacy, do których mam szacunek :P dwa dni temu zabił mnie chłop, który musiał się na mnie bardzo ładnie czaić - biegałem sobie na johna wicka po Shoreline i przy czołgu na przeprawie miałem małą potyczkę - zabiłem dwa scavy, potem rushującego na mnie PMC... pech chciał, że po trzecim zabójstwie nie sprawdziłem dokładnie miejscówki, zacząłem lootować bo skończyło mi się ammo... usłyszałem za późno ten tupot małych stóp i machnięcie siekierą. Wg mnie szacun - chłopak nie leciał jak palant tylko zakradł się na miejscówkę, przyczaił i w dogodnym momencie zaatakował. 

Niedługo się to zmieni - za patch czy dwa bieganie z siekierą całkowicie straci sens i to jest zmartwienie zawziętych hatchlingów a nie nasze. Nie rozumiem więc tego biadolenia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Just now, vinis88 said:

Ja nie rozumiem ludzi płaczących na temat hatchetów... Z jednej strony fakt - kiedy trzeba zdobyć jakiś przedmiot fabularny to hatchet zawsze może nas wyprzedzić... no ale jest z drugiej strony bezbronny. Ktoś chce grać z siekierka? No przeciez to jego decyzja w jaki sposób gra... nie ma żadnej przewagi nad rzeszą super pro playerów, którzy wyróżniają się w postach wyżej.

Sam z siekierą nie biegam (przecież głupi TOZ kosztuje mniej niż TT teraz), od dłuższego czasu mam też mniej litości dla golasów, bo dawniej starałem się ich puszczać wolno, ale od kiedy w jednym rajdzie trzech apachy próbowało mnie zabić w trakcie lootowania to zmieniłem podejście (zwłaszcza, że jednego z nich uratowałem przed SCAVem). Zdarzają się jednak tacy, do których mam szacunek :P dwa dni temu zabił mnie chłop, który musiał się na mnie bardzo ładnie czaić - biegałem sobie na johna wicka po Shoreline i przy czołgu na przeprawie miałem małą potyczkę - zabiłem dwa scavy, potem rushującego na mnie PMC... pech chciał, że po trzecim zabójstwie nie sprawdziłem dokładnie miejscówki, zacząłem lootować bo skończyło mi się ammo... usłyszałem za późno ten tupot małych stóp i machnięcie siekierą. Wg mnie szacun - chłopak nie leciał jak palant tylko zakradł się na miejscówkę, przyczaił i w dogodnym momencie zaatakował. 

Niedługo się to zmieni - za patch czy dwa bieganie z siekierą całkowicie straci sens i to jest zmartwienie zawziętych hatchlingów a nie nasze. Nie rozumiem więc tego biadolenia. 

Ja wobec hatchetowców zachowuję się tak jak zachowywać się powinien każdy. Jak takiego spotykam i do mnie macha to mu odmachuję, a jak sie odwróci i zacznie biec to seria w plecy. Takie coś skutecznie odrzuca od grania z siekierą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×